Żaby i węże

Węże, np. zaskrońce polują na żaby. Zastygając nieruchomo, stają się niewidzialne dla żab, które widzą tylko ruchome obiekty. Wąż, polując, leży nieruchomo, więc żaba go nie widzi. Ale tak można by do nieskończoności leżeć i czekać, aż żaba podejdzie na odległość skutecznego ataku. Żaby zaś skaczą sobie tu i tam w swoich sprawach i nie interesuje ich nieruchomy wąż.

Najlepszym wyjściem dla węża byłoby, gdyby żaba SAMA zbliżyła się na odpowiednią odległość. I wąż rzeczywiście ma sposób na to, żeby żaba sama podeszła do niego tak blisko, że dalej już sprawa prosta! Wyjaśniamy, że opowieści o hipnotycznym wzroku węża to oczywiście bajki. Żaba tych jego oczu po prostu nie widzi! Jak więc wąż to robi?


Wąż oczywiście ma „sprzęt” do polowania na żaby. Wszyscy wiedzą, że zaskroniec ma cienki, rozdwojony język, którym nieustannie porusza. Ten język to narzędzie badania terenu, ale jednocześnie sprzęt łowiecki na żaby. Żaba interpretuje ruchy małego języka jako ruchy owada, muchy lub czegoś podobnego, na co ona oczywiście poluje. Musi jednak zbliżyć się do tego obiektu na odległość rzędu 10 – 15 cm, bo na taki dystans działa jej długi, lepki język – narzędzie jej łowów. Taka odległość wężowi wystarcza, żeby jednym ruchem żabę złapać.