Jeże i jabłka

Wszyscy znamy od dzieciństwa widok jeża z jabłkiem na plecach, nabitym na kolce. Rysunki takie prezentują pisemka dla dzieci i książki przyrodnicze. Tymczasem przyrodnicy twierdzą, że jeże to zwierzęta owadożerne, czasami „myszożerne”, a zdarza się też jeżowi zjeść ptaszka, zwłaszcza młodego, nieumiejącego latać.

Wbrew tej opinii znawców, jeże jednak gromadzą jabłka, a zwłaszcza odpowiadają im jabłka mocno niedojrzałe lub dzikie, czyli po prostu kwaśne!

Do czego jeżowi potrzebne są kwaśne jabłka?

Pomocniczy komentarz:

Zagadki tego typu można rozwiązywać dwoma metodami:

  • wynalazczą

  • badawczą.

Analizując problem metodą wynalazczą, rozważamy: co jeżowi jest potrzebne, żeby przetrwać zimowy sen, nie obudzić się zbyt wcześnie; gdy nie ma nic do zjedzenia, wokół śnieg. Wiadomo, że przed zapadnięciem w zimowy sen jeż próbuje się najeść, zgromadzić zapas tłuszczu, ale mimo jego starań nie zawsze mu się to w pełni udaje. Przydałoby się więc coś, co zapewniłoby mu długi mocny sen, a jeszcze lepiej jakaś spiżarnia z pożywieniem.

Podejście badawcze polega na analizie: co właściwie może jeżowi zaoferować kwaśne jabłko? Oczywiście sok, który spływa mu po plecach. Czy to może się jeżowi przydać? Oczywiście! Utrapieniem jeża są insekty, a zwłaszcza kleszcze, których przecież spomiędzy kolców swoim delikatnym ryjkiem nie wydobędzie. Kwaśny sok nie zabija kleszczy, ale skutecznie je wypędza. Jeże jednak zanoszą te jabłka do norek w których śpią. I co się dalej dzieje? Jabłko po prostu gnije. Zapach zgniłych jabłek przyciąga muchy i inne owady, które składają w nich jajka. Na wiosnę z jajeczek wylęgają się larwy. Zapach zgniłych jabłek, to po prostu etylen – gaz, z lekka narkotyzujący. Jeż więc śpi sobie na zasadzie lekkiego rauszu, a jak w końcu się obudzi, to w zgniłych jabłkach ma śniadanie: larwy much i mus jabłkowy, zastępujący napój.


Sumując: jeże używają kwaśnych jabłek do dezynsekcji, pozbywając się z pomocą kwaśnego soku insektów, głównie kleszczy, a gnijące jabłka w ich norkach staja się siedliskiem larw much i innych owadów co stanowi zabezpieczenie aprowizacyjne w pierwszych chwilach po obudzeniu się jeża ze snu zimowego, nieco przedłużonego działaniem etylenu wydzielającego się ze zgniłych jabłek!