Jak uratować ryby i inne wodne żyjątka?

Jak uratować ryby i inne wodne żyjątka?

Podczas budowy tamy na jednej z rzek Ameryki Południowej zaistniał problem. Trzeba było wykonać kilka prac z użyciem dynamitu. Technicznie rzecz biorąc sprawa była prosta: założyć ładunki, zdetonować i już! Ale dowiedzieli się o zamiarach budowniczych ekolodzy z frakcji „Zielonych”. Natychmiast podnieśli alarm, że wszystkie ryby, raki i inne żyjątka padną w wyniku wybuchu. Niestety to prawda. Co robić? Prace nie mogą czekać, żadnych osłonowych zapór pomocniczych budować nie można, ryb odłowić i przenieś też nie, a więc co?


Wybuchy podwodne są groźne dla wszystkiego co pływa, głównie z powodu nieściśliwości wody. Powoduje to, że impuls wywołany wybuchem przemieszcza się niemal bez strat na dość rozległą przestrzeń. Z doświadczeń II Wojny Światowej wiadomo, że nie trzeba było trafić bombą głębinową bezpośrednio w łódź podwodną, Wystarczyło, że ładunek wybuchł w odległości rzędu 40 – 60 m. W omawianej sprawie trzeba sprawić żeby woda stała się ściśliwą! Można otoczyć miejsce wybuchu wężem gumowym z otworkami i wpuścić do niego sprężone powietrze ze sprężarki, jakich na dużych budowach zwykle jest kilka. Bąbelki powietrza wydobywające się przez otworki spowodują, że woda stanie się „ściśliwa” i dzięki temu ryby i żyjątka nie zginą, niestety oprócz tych, które znajdą się wewnątrz pętli z gumowego węża.